?> Pewność Siebie - Jak zbudować stalową pewność? - Patrycja Jakubowicz
pewność

Tak, dobrze widzisz…słowo „zbudować” nie przypadkiem znalazło się w tytule tego artykułu.  Jeśli naprawdę chcesz mieć niezachwianą pewność siebie – będzie to od ciebie wymagało podjęcia świadomego, ukierunkowanego wysiłku w tym kierunku.

 

Dlaczego? Czy nie wystarczy, że pójdziesz na szkolenie motywacyjne i będziesz krzyczał „Jestem zwycięzcą!”? Czy nie mógłbyś stać przed lustrem i powtarzać sobie: „jestem pewny siebie, jestem pewny siebie, jestem pewny siebie? „.

 

Mógłbyś. I może nawet byłoby to dla ciebie skuteczne. Przez kilka dni, lub nawet do trzech tygodni, gdyby szkolenie było naprawdę dobre. Bywałam na takich szkoleniach. Ludzie wychodzili z nich naładowani, jak króliczki Duracella.

 

Przekonani, że mogą podbić świat. Czasem na tym emocjonalnym haju, nawet robili coś, co realnie podnosiło ich wiarę w siebie i poczucie własnej wartości.

 

Przeważnie, po krótkim czasie emocje opadały, a oni wracali do tych samych zachowań, przekonań i emocji, jakie mieli wcześniej. Ja chcę ci zaproponować inną drogę. Drogę, która da wymierne i trwałe efekty.

 

 

1. Na początku była pewność siebie…

 

Ale najpierw – trochę informacji na temat tego, czym właściwie jest pewność siebie i w jaki sposób sam możesz ją kształtować.

 

W tym artykule znajdziesz konkretne informacje na temat tego, jak możesz pracować nad podniesieniem swojej pewności siebie i ćwiczenia, które ci w tym pomogą.

 

Zacznijmy od tego, że pewność siebie nie jest cechą wrodzoną. To coś co budujemy i wzmacniamy w działaniu. Pewność siebie jest swego rodzaju umiejętnością, którą można doprowadzić do perfekcji.

 

Jest jak mięsień, który trzeba ćwiczyć, żeby się rozrastał. Różnica jest tylko taka, że zamiast fizycznych ciężarów, trzeba mierzyć się z  obciążeniami psychicznymi i emocjonalnymi.

 

Jeśli chcesz stać się osobą naprawdę pewną siebie, potrzebujesz zaprzyjaźnić się ze strachem, dyskomfortem psychicznym, stresem. Chcę, żebyś sobie to zapamiętał: w obliczu nowych sytuacji lub sytuacji, w których gra toczy się o wysoką stawkę, każdy człowiek (może oprócz osób upośledzonych, czy chorych psychicznie) odczuwa fizjologiczne objawy stresu.

 

To jest kwestia działania naszego mózgu i naszego ciała. To co uważasz za stres, czyli objawy fizjologicznego pobudzenia organizmu, tak naprawdę są sygnałem, że twoje ciało robi co może, żeby cię wspomóc w zadaniu, które cię czeka.

 

 

2. Różnica między osobą pewną, a niepewną siebie;

 

Między zwycięzcą a pokonanym, nie polega na tym, czy odczuwają stres w obliczu wyzwania. Różnica polega na tym, co każdy z nich zrobi z tym odczuciem i jak je zinterpretuje.

 

Zwycięzca zauważa to, jak się czuje (szybsze bicie serca, zimne dłonie, płytki oddech) i jak najszybciej zaczyna działać, żeby zmierzyć się z wyzwaniem. Może nawet sobie pomyśleć „Czuję przypływ adrenaliny…ale wyzwanie! No to skaczemy i zobaczymy co będzie dalej!”.

 

Pokonany zauważa te same objawy w swoim ciele i myśli sobie „Uh, znowu dopadł mnie stres i czuję lęk. Jaka szkoda, że jestem taki niepewny siebie. Pewnie znów mi nie wyjdzie i wszyscy będą się śmiać. Będzie lepiej, jak od razu odpuszczę”. I wycofuje się.

 

Każdy z nich skoncentrował się na innych aspektach sytuacji. Osoba pewna siebie dostrzegła swój stan, zinterpretowała go jako podniecenie i ekscytację przed nowym wyzwaniem, przygodą. Skoncentrowała się na tym co dla niej w tym zdarzeniu pozytywne, na szansach, możliwościach.

 

Osoba niepewna siebie, zinterpretowała odczucia płynące z ciała, jako stres i lęk. Sygnał do wycofania się w obliczu grożącego niebezpieczeństwa. Jej umysł od razu zaczął produkować myśli i obrazy, które dodatkowo podkręciły dyskomfort psychiczny.

 

Natychmiast też pojawiła się znajoma metka i wytłumaczenie dlaczego się nie uda.

 

 

 

3. Racjonalizacja wycofania

 

Jak sądzisz, jak każdy z nich będzie się czuł po tym doświadczeniu? Nieważne, czy osobie pewnej siebie udało się w tym wypadku osiągnąć sukces. Spróbowała, dała z siebie wszystko. Jeśli się nie udało…to nie jej wina.

 

Może uda się następnym razem?

Może jeszcze czegoś potrzebuje się nauczyć?

A co się dzieje z naszym niepewnym siebie kolegą?

 

Wie, że stchórzył. Wie, że nie dał rady. Znowu. Przegrał sam ze sobą.

 

Jego samoocena kolejny raz poleciała na pysk, a pewność siebie skurczyła tak bardzo, że następnym razem będzie musiał szukać jej ze szkłem powiększającym.

 

Co tu się wydarzyło? To co opisałam powyżej to syndrom samospełniającej się przepowiedni, oraz działanie mechanizmu nazywanego spiralą sukcesu/porażki.

 

Gdy wierzysz, że jesteś pewny siebie, podejmujesz decyzje i działania, które utwierdzają cię w tym przekonaniu i zwrotnie jeszcze tę pewność podnoszą. 

 

Gdy wierzysz w to, że nie jesteś pewny siebie, unikasz działań, które mogłyby tę pewność siebie zbudować.

 

 

Być może już zaczynasz to dostrzegać: na pewność siebie składają się nasze przekonania i doświadczenia. Przekonania dotyczące tego co możemy zrobić, w czym jesteśmy dobrzy, co potrafimy i jak sobie radzimy w życiu;

 

czy jesteśmy w stanie sprostać danemu wyzwaniu, czy też nie. Właśnie te przekonania kształtują nasze doświadczenia. A raczej decydują o tym, jakie wyzwania podejmujemy i czy wkładamy maksimum zaangażowania i naszych możliwości w to, żeby dobrze sobie z nim poradzić.

 

 

 

4. Oczywiście, doświadczenia również kształtują nasze przekonania.

 

 

Jeśli w przeszłości wielokrotnie nie radziliśmy sobie z jakimś typem wyzwań, wierzymy w to, że po prostu nie jesteśmy w stanie sobie z nimi poradzić, że się do tego nie nadajemy.

 

Zresztą, wystarczy jedna duża porażka, czy sytuacja którą będziemy w ten sposób interpretować i odczuwać, żeby nasze poczucie pewności siebie znacząco się zachwiało.

 

To może być bankructwo, utrata pracy, rozpad związku lub spektakularne niepowodzenie na gruncie zawodowym lub prywatnym.

 

Poczucie braku pewności siebie, jest tak naprawdę pewnego rodzaju mechanizmem obronnym, stosowanym przez naszą psychikę.

 

Choć nie czujemy się z nim dobrze, choć odbiera nam szansę na sukces w wielu dziedzinach, jednocześnie możemy podświadomie się go trzymać.

 

Dlaczego? Dlatego, że jest wspaniałą wymówką, żeby nie podejmować działań, które mogłyby nas narazić na porażkę, odrzucenie, zawstydzenie i różne inne formy cierpienia psychicznego.

 

Jeśli na starcie rezygnujemy, nie możemy przegrać. Nie podejmujemy ryzyka. Co prawda rezygnujemy z realizacji marzeń i ambicji, ale przynajmniej nie zostaniemy zranieni.

 

To może nawet nieźle działać dla nas przez jakiś czas. Do momentu, gdy uświadomimy sobie, jak wiele z życia tracimy w ten sposób. Szansę na miłość, na dobrą pracę, na sukces zawodowy, na dobre zarobki.

 

Szansę na założenie rodziny, na zrealizowanie swojej pasji, na zdobycie przyjaciół. W którymś momencie nasze życie może się stać dla nas nie do zniesienie, a ból psychiczny z tym związany stanie się tak wielki, że będziemy gotowi przezwyciężyć lęk przed cierpieniem płynącym z niepowodzeń i odrzucenia.

 

Napisałam wcześniej, że pewność siebie jest umiejętnością. Teraz napiszę kolejną rzecz, którą chciałabym, żebyś zapamiętał i wziął sobie do serca: niezależnie od tego o jaką umiejętność chodzi, czy jest to chodzenie, pisanie, granie na jakimś instrumencie, jazda samochodem, nawiązywanie kontaktów:

 

zanim staniemy się w tym dobrzy, zawsze na początku jesteśmy beznadziejni. Każde dziecko przewróciło się wielokrotnie, zanim nauczyło się chodzić.

 

Każdy najpierw gryzmolił, zanim nauczył się pisać. Każdemu parokrotnie zgasł silnik, gdy uczył się posługiwać pedałami i skrzynią biegów.

 

Tak jest absolutnie ze wszystkim czego się uczymy. Najpierw jesteśmy w czymś beznadziejni. Najpierw nam nie wychodzi.

 

Jeśli wycofamy się już na tym etapie, nigdy się nie dowiemy, jak dobrzy moglibyśmy być, gdybyśmy dali sobie na to szansę – czas na ćwiczenie, doskonalenie i wreszcie opanowanie po mistrzowsku  danej umiejętności.

 

Każdy mistrz i każdy zwycięzca ma na swoim koncie więcej błędów i  porażek, niż każdy z początkujących i przegranych. Dlaczego? Dlatego, ze to własnie te błędy i porażki, były konieczne, żeby się nauczyć, jak być mistrzem i osiągnąć sukces.

 

Mistrzostwo i zwycięstwo rodzą się w ogniu wielokrotnych prób, niekończących się podejść, powtarzających się upadków, porażek. Nie jest ważne, czy się potkniesz. Ważne jest, czy wstaniesz i będziesz dalej walczył o to, czego pragniesz, w co wierzysz.

 

 

 

5. Opowiem ci pewną historię z mojego życia.

 

 

Skoro zaglądasz na ten blog, to być może już wiesz, że od kilku lat regularnie występuję na scenie, prowadzę szkolenia na żywo i on-line, nagrywam filmy. 

 

Parę lat temu wzięłam udział w szkoleniu trenerskim, uczącym występowania publicznie. Mój ówczesny nauczyciel, trener, którego gorąco podziwiałam za jego zdolności przekazywania wiedzy, po drugim etapie tego szkolenia dał mi feedback odnośnie moich szans w tym zawodzie.

 

Powiedział mi wtedy, że nie mam „tego czegoś”. Że nie mogę być artystką w tym fachu, a jedynie rzemieślnikiem. Mocno zabolały mnie te słowa. Na moje szczęście, w życiu doświadczyłam wielu trudnych sytuacji, z których wyniosłam przekonanie, że zawsze sobie poradzę i zawsze, prędzej czy później osiągam to, co sobie postanowię.

 

A w tym wypadku, postanowiłam sobie, że moją drogą życiową jest przekazywanie wiedzy i zrobię wszystko, żeby robić to naprawdę dobrze.

 

Opinia mojego nauczyciela doprowadziła tylko do tego, że postanowiłam mu udowodnić, że się co do mnie myli. Pracowałam intensywnie.

 

W dniu kończącym nasze szkolenie, w ramach naszych wystąpień końcowych, dałam popis, który został oceniony jako jeden z trzech najlepszych, w naszej 50-cio osobowej grupie.

 

 

A mój nauczyciel przyszedł do mnie, żeby mi powiedzieć, że teraz zobaczył to co mówiłam miesiąc wcześniej – że w tej pracy jestem artystką, a nie rzemieślnikiem. Że mogę i potrafię.

 

I tak, oczywiście, to doświadczenie zbudowało moją pewność siebie.

 

Czy się bałam? Tak.

Czy odczuwałam stres wychodząc na scenę? Oczywiście.

Czy lekko trzęsły mi się nogi, gdy stawałam na scenie przed kilkuset osobami raptem pół roku później? Jasne!

 

Czy jeszcze teraz odczuwam lekką tremę przed każdym wystąpieniem – no pewnie!!!!

Czy czuję się pewnie w swojej pracy trenera. Zdecydowanie TAK.

Pewność w tej dziedzinie budowałam cztery lata. Poświęciłam na to dużo czasu, pracy, pieniędzy.

 

Dodam, że nadal popełniam błędy w tej dziedzinie 😉 i nie z każdego swojego szkolenia jestem bezgranicznie zadowolona. Wciąż uczę się na swoich błędach, wciąż dążę do mistrzostwa.

 

Po co ci o tym opowiadam? Żeby zilustrować to, o czym pisałam wcześniej – zbudowanie pewności siebie, poczucia kompetencji w jakiejś dziedzinie wymaga zmierzenia się z samym sobą – swoim lękiem, dyskomfortem, stresem.

 

Te odczucia nie są dowodem braku pewności siebie, są jedynie przeszkodą, którą należy usunąć z drogi do coraz silniejszego poczucia pewności siebie.

 

 

 

6. Ok, to co możesz zrobić, od czego możesz zacząć?

 

 

Zacznij działać tak, jakbyś był pewny siebie; zaakceptuj nieprzyjemne emocje i działaj pomimo to;

 

Wyobraź sobie kogoś, kto jest dla ciebie uosobieniem pewności siebie; w trudnej sytuacji zadaj sobie pytanie, jak ta osoba by postąpiła i zachowaj się dokładnie tak samo;

 

Zacznij mierzyć się z tym, czego się boisz; najpierw niech to będą małe rzeczy, z biegiem czasu zbudujesz odwagę do podejmowania coraz większych wyzwań; możesz nawet się od tego uzależnić 😉

 

Zapisuj wszystkie swoje sukcesy, nawet te najmniejsze; trzymaj tę listę pod ręką; miej na wierzchu swoje dyplomy, certyfikaty, zdjęcia z czasów, gdy byłeś w szczytowej formie itd

 

Pamiętaj – nawet jeśli popełnisz błąd, czy coś ci nie wyjdzie – od tego się nie umiera. Nawet jeśli zgadasz do kogoś, a on nie będzie chciał z tobą rozmawiać – trudno, świat się od tego nie zawali.

 

Może się jednak okazać, że te wszystkie czarne scenariusze w twojej głowie, nigdy się nie spełnią, a ty zyskasz nowe doświadczenia, znajomości i…pewność siebie.

 

 

 

Co jeszcze możesz zrobić, żeby już teraz zadbać o swoją pewność siebie?

 

 

1. Pobierz bezpłatny zestaw ćwiczeń i pracuj z tymi ćwiczeniami regularnie.

 

 

 

2. Możesz również, już teraz pobrać e-book „Jak zbudować potężną pewność siebie” i zacząć od razu zawarty tam plan treningowy, który przeprowadzi cię od stanu totalnego braku pewności siebie i nieśmiałości, do …potężnej pewności siebie.

 

3. Jesteś zafascynowany tematem Pewności Siebie; stanowczo zapoznaj się z Treningiem Ekstremalnej Pewności Siebie.

 

 

 

Jak Oceniasz Artykuł?
[Total: 3 Average: 5]
Jak zbudować stalową pewność siebie?

Komentarze

Tagged on:                 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Shares