?> Sztuka Spadania i Wstawania - mistrzowskie zarządzanie emocjami.
emocji

 “Why do we fall?

So we can learn to pick  ourselves back up “ /” Mroczny Rycerz Powstaje”/

Dlaczego spadamy? Dlaczego ponosimy porażki? Żebyśmy mogli się nauczyć, jak się po nich podnieść I znów stanąć na nogi.

 

Sztuka przegrywania, sztuka spadania, sztuka ponoszenia porażek to jedna z najważniejszych umiejętności w dążeniu do sukcesu i realizacji marzeń. Umiejętność mierzenia się nie tylko z przeszkodami i trudnościami zewnętrznymi, ale także i przede wszystkim – z tymi, które pojawiają się w nas samych. W naszej psychice, w naszej emocjonalności, w naszych nawykach.

O pułapkach zastawianych na nas przez nasz umysł wspomniałam w artykule : Gdy umysł podcina ci skrzydła ,  w tym tekście porozmawiamy sobie o emocjach. Mogłoby się wydawać, że umysł (myślenie) i emocje (odczuwanie) to dwie oddzielne sprawy. Jest wręcz przeciwnie. Żebyś mógł lepiej zrozumieć, to co będę przekazywać w dalszej części tekstu – zapoznam Cię z odrobiną teorii na temat emocji.

Jak powstaje i z czego składa się emocja? Absolutne minimum teorii.

 

To co nazywasz emocją, jest tworzone w Twoim umyśle i w Twoim ciele. Myśl lub sytuacja zewnętrzna, którą Twoje narządy zmysłów (oczy,uszy, nos, kubki smakowe, skóra) przekazały do mózgu, powoduje interpretację (np . zagrożenie) , która uruchamia reakcję systemu nerwowego i reakcję hormonalną.

To z kolei, zwrotnie wywołuje reakcję w Twoim ciele (przyspieszone tętno, szybsza/wolniejsza akcja serca, pocenie się, drżenie, ból brzucha, uczucie zimna lub ciepła itd), ta reakcja jest poddawana kolejnej interpretacji w mózgu, która skutkuje świadomością doświadczanej emocji.

Mniej więcej w tym samym czasie, pojawia się reakcja mimiczna i pantomimiczna (wyraz twarzy, postawa ciała), która informuje nasze otoczenie o tym, jak się czujemy. Za tym czasem idzie reakcja behawioralna, czyli konkretne zachowanie lub działanie – agresja werbalna lub fizyczna, płacz, krzyk, śmiech itd.

 

Myślenie i odczuwanie, są ze sobą nierozerwalnie związane.

 

Jeśli się przyjrzysz powyższemu cyklowi, to zauważysz, że umysł dwukrotnie wpływa na to, jakich doświadczamy w ciele emocji. Raz, na poziomie myśli lub interpretacji wrażeń zmysłowych – przyjemność, zagrożenie, korzyść, strata.

Drugi raz na poziomie interpretacji reakcji fizjologicznej – czuję w ciele to, to i to…..to znaczy, że czuję: lęk, niepokój, gniew itd. Oczywiście, większości tych procesów nie jesteśmy świadomi, nie zauważamy ich. Zależność między myślami, a emocjami jest wzajemna.

Doświadczając emocji, możemy je uspokoić dzięki myślom, lub dodatkowo myślami podsycić. Często samo nazwanie emocji „Czuję….”, już pomaga zapanować nad swoim stanem emocjonalnym, uspokoić układ nerwowy. To najszybszy sposób na opanowanie emocji – zajmuje ok 2 sec.  Emocja jest krótkotrwała. Nie podsycana dodatkowo myślami, trwa od 90 sec do 20 minut.

Jeśli pozwalamy na to, żeby umysł produkował dodatkowe myśli, które jeszcze bardziej napędzają nasz smutek, lęk czy gniew („Jak ona mogła mi to zrobić!” , „Jak mogłem być taki głupi? Na pewno stracę wszystkie pieniądze, kredyt na mieszaknie, wyrzucą mnie z domu, wyląduję pod mostem….”, „Gdyby naprawdę mnie kochał, nigdy by nie odszedł..” itd), na nowo wzbudzamy cały cykl powstawania emocji.

W skrajnym przypadku, możemy w taki właśnie sposób, doprowadzić się do obniżonego nastroju i stanów depresyjnych. Jednocześnie, doświadczane emocje wpływają na to, jak postrzegamy rzeczywistość i jak interpretujemy to, co się wokół nas dzieje. Zjawisko to nazywa się torowaniem uwagi. Polega on na tym, że zwracamy uwagę, zauważamy, to co jest zgodne z naszym nastrojem.

Gdy jesteśmy weseli, doświadczamy radości, ekscytacji, czyli tak zwanych pozytywnych emocji – stajemy się bardziej kreatywni, ale również bardziej lekkomyślni. Możemy podejmować niepotrzebne ryzyko. Decyzje podejmujemy szybciej, często bez przeprowadzenia wnikliwej logicznej analizy sytuacji.

Gdy jesteśmy przygnębieni, smutni, rozzłoszczeni, mamy zły humor  – będziemy nastawieni krytycznie, będziemy również bardziej wyczuleni na te rzeczy, które są negatywne, przygnębiające,  kojarzące się z zagrożeniem, stratą, cierpieniem.

 

Twoja rzeczywistość zewnętrzna odpowiada Twojej rzeczywistości wewnętrznej.

 

Powoduje to efekt błędnego koła. Negatywny nastrój, ukierunkowuje naszą uwagę na negatywne wiadomości lub przewidywania, co wywołuje kolejne negatywne myśli w naszej głowie i znów uruchamia mechanizm wywołujący negatywne emocje. Co gorsza, ponieważ w takim nastroju, nasze myślenie o przyszłości, również staje się bardziej pesymistyczne – zaczyna działać zasada samospełniającej się przepowiedni:możemy podświadomie zacząć działać tak, żeby te przewidywania stały się rzeczywistością. Łatwo sobie wyobrazić, jakie będą tego konsekwencje: kolejne negatywne myśli i emocje; oraz rzeczywistość, która z biegiem czasu będzie coraz bardziej zgodna z tym stanem wewnętrznym.

Na szczęście, przeważnie aż tak źle to nie wygląda. U niektórych osób, tendencja do pesymistycznego postrzegania rzeczywistości, wywołuje efekt tzw defensywnego pesymizmu, czyli przygotowywania się dwa razy staranniej do trudnych sytuacji, przewidywania możliwych trudności i zawczasu zapobieganie im, lub wymyślanie strategii poradzenia sobie z nimi, czy zmniejszenia strat.

Prawdopodobnie, juz dostrzegasz czytelniku, tę wzajemną zależność między naszymi myślami, emocjami, a tym co nam się przytrafia w życiu. Wcześniej pisałam o tym, jak poradzić sobie z negatywnymi myślami. Teraz krótko o tym, jak radzić sobie z emocjami. Jak już wiesz, swój wkład w nasz stan emocjonalny ma umysł i ciało. Punktem wyjścia tutaj jest to, jak interpretujemy rzeczywistość.

 

Naucz się, jak używać swojego ciała, umysłu i emocji.

 

Na początek przyjmijmy założenie, że zarówno nasz umysł, jak i cały system związany z doświadczaniem emocji, został zaprojektowany przez naszego Stwórcę (niezależnie od tego, czy zgodnie z tym w co wierzysz jest to Bóg, Natura, czy jeszcze coś innego) dla naszego pożytku. Każda z opisywanych przeze mnie funkcji, choć może nam utrudniać i uprzykrzać życie, w swoim zamierzeniu, ma za zadanie nas chronić i działać dla naszego (i naszego gatunku) dobra.

Ewolucyjnie tak zostaliśmy zaprojektowani, żeby zwracać większą uwagę na możliwe zagrożenia, stąd tendencje do katastroficznego myślenia i pesymizmu. W przeszłości była to kwestia naszego przetrwania. Połowa ludzi ma tendencję do tak zwanej negatywnej emocjonalności, czyli doświadczania większej ilości emocji negatywnych, niż pozytywnych. Niezależnie od tego, co aktualnie dzieje się w ich życiu.

Niestety, w naszej aktualnej rzeczywistości cześć mechanizmów fizjologicznych, psychicznych, choć nadal dobrze chroni nasze życie; niekoniecznie przyczynia się do naszego szczęścia, dobrego samopoczucia i rozwoju. Dlatego tak istotne jest, żeby się nauczyć, w jaki sposób dobrze „zarządzać” swoim umysłem i emocjami. Od tego, co się pojawia w naszych myślach i emocjach, istotniejsze jest, co my z tym zrobimy.

Utrzymywanie umysłu w stanie świadomości, dbanie o to, żeby używać bardziej ewolucyjnie starszej części mózgu (kora mózgowa); zamiast pozwalać by mózg przełączał się w stan „autopilota” zarządzanego przez nasze nawyki/automatyzmy, czyli najstarszą część mózgu (tzw mózg gadzi); pozwala nam podejmować celowe, świadome działania, które zwrotnie wpływają również na sam mózg.

 

Jak zmienić swoje oprogramowanie.

 

Co dokładnie mam na myśli? Za każdym razem, gdy wykonujemy jakieś działanie (na przykład działanie nawykowe – sięgnięcie po papieros, prowadzenie samochodu; automatyczna reakcja emocjonalna – gniew i krzyk), wzmacniają sie połączenia neuronalne w naszym mózgu, odpowiedzialne właśnie za to działanie.

To działa, jak trening sportowy. Im więcej ćwiczysz, tym bardziej stajesz się w tym sprawny. Twój mózg i Twoje ciało uczy się, jak to robić coraz lepiej.

Jednak, gdy celowo zaczynasz zmieniać jakieś zachowanie, sposób myślenia, sposób reagowania – z biegiem czasu wytwarza się nowe połączenie neuronalne, a to stare odpowiedzialne za wcześniejszy sposób działania/reagowania, ulega osłabieniu i stopniowo zaczyna zanikać. Choć…jak wiemy, pewnych rzeczy się nie zapomina np jeżdżenia na rowerze.Takie rzeczy są kwestią pamięci naszego ciała. Krótki trening wtedy wystarczy, żeby odzyskać biegłość. Niestety, tak samo jest z nałogami. Wracamy do nich natychmiast, gdy wznowimy niekorzystne zachowanie.

W każdym razie, w ten sposób nasz umysł wpływa realnie na budowę naszego mózgu. Żeby nie przedłużać tego artykułu w nieskończoność i nie odbiegać zbyt daleko od tematu – na tę chwilę pominę wątki związane z badaniami nad wpływem naszych myśli na DNA, wpływem tego w co wierzymy na nasze zdrowie, a nawet na cechy fizyczne.

Na tę chwilę powiem tylko tyle, że nasz umysł ma ogromną moc, która realnie wpływa na nasze ciało, nasze życie i naszą rzeczywistość. I na to wszystko są dowody naukowe. Obiecuję kiedyś o tym napisać osobny tekst, a teraz wracamy do emocji i do tematyki sukcesu.

 

4 główne strategie radzenia sobie z emocjami. Od wyparcia do mistrzowskiego zarządzania.

 

Jak widzisz, świadomie używając swojego umysłu i mózgu, możemy mieć olbrzymi wpływ na to, jak wygląda nasze życie. Podobnie jest z naszymi emocjami – mogą działać na naszą korzyść lub niekorzyść. Różnica polega na tym, jak ich używamy, jak sobie z nimi radzimy. Do tej pory zaobserwowałam cztery główne nurty w doświadczaniu emocji :

 

  1. 1. Wypieranie i odcinanie się od emocji – świadome lub nie, uważanie emocji za coś szkodliwego, zbędnego, przykrego, wstydliwego. Świadome lub podświadome, dążenie do nie odczuwania, nie zajmowania się swoimi emocjami i uczuciami. Niska świadomość swoich stanów emocjonalnych i rzeczywistego wpływu emocji na podejmowane działania, decyzje, samopoczucie.
  2. 2. Niekontrolowane pochłonięcie przez emocje – taka osoba doświadcza silnych stanów emocjonalnych, których nie kontroluje; myśli, działa, podejmuje decyzje pod ich wpływem; uważa emocje za rodzaj żywiołu, na które nie ma i nie może mieć wpływu; działanie pod ich wpływem uważa za naturalne, a czasem – zdrowe;po opadnięciu fali emocji, czasem doświadcza wyrzutów sumienia i poczucia winy; pomimo doświadczania silnych emocji, miewa niską samoświadomość emocjonalną – nie do końca rozumie co się z nią dzieje, ani dlaczego doświadcza takich stanów.
  3. 3. Wysoka świadomość emocjonalna, bez umiejętności zarządzania emocjami – taka osoba jest w dobrym kontakcie ze swoimi emocjami ; zauważa co czuje i rozumie z czego to wynika, oraz potrafi przewidzieć emocjonalne konsekwencje swoich decyzji, działań i to, jak może się zachować pod wpływem różnych stanów emocjonalnych; pomimo doświadczania emocji w pełni, zachowuje kontrolę nad swoim zachowaniem;
  4. 4. Wysoka świadomość połączona z umiejętnością zarządzania emocjami – osoba o takim poziomie inteligencji emocjonalnej, nie tylko doskonale zdaje sobie sprawę z tego co czuje, dlaczego to czuje i co z tego może wynikać; ale również wie, jak użyć danych emocji dla swojego dobra, jak kreować korzystne stany emocjonalne, jak dokonać przemiany emocji niekorzystnych w bardziej korzystne dla siebie;przy podejmowaniu decyzji używa zarówno informacji pochodzących z umysłu, jak również informacji natury emocjonalnej; potrafi wprowadzić się w stan emocjonalny potrzebny do wykonania zaplanowanych działań;

 

Mogłoby się wydawać ( i prawdopodobnie wiele osób tak myśli), że w drodze do sukcesu, najlepiej jest emocji nie odczuwać. I z pewnością, psychopaci świetnie sobie radzą w polityce, czy w finansach. Niemniej, jeśli doczytałeś do tego miejsca, to prawdopodobnie domyślasz się, że najbardziej korzystna jest ostatnia opcja – bycie swego rodzaju „alchemikiem” emocji.

Kimś ktoś ma nie tylko świadomość tego co się dzieje w tym obszarze jego funkcjonowania, ale również potrafi wyczarować taki stan emocjonalny, jaki będzie dla niego korzystny.
 

 

 

Zostań “alchemikiem” emocji. 

 

Wyobraź sobie, że w obliczu trudnego wyzwania, doświadczasz stanu koncentracji uwagi, pewności siebie, motywacji i determinacji. Jesteś skoncentrowany, kreatywny i skuteczny. Jak sądzisz, o ile wzrosłaby Twoja efektywność i skuteczność Twojego działania? O ile mniej czasu zajmowałoby Ci realizowanie Twoich celów?

Jak bardzo wzrosłaby Twoja pewność siebie i poczucie własnej wartości, gdybyś umiał celowo, świadomie i na zawołanie tworzyć właśnie taki stan, gdy go potrzebujesz?

A teraz, wróćmy do tematu „spadania i wstawania”  – co by było, gdybyś po doświadczeniu niepowodzenia (porażki), zamiast czuć się przygnębiony, zniechęcony i pozwalać sobie na obwinianie siebie (lub innych), wyrzuty sumienia i obniżenie samooceny;

zareagował szybką analizą sytuacji, zidentyfikowaniem popełnionych błędów, wymyśleniem strategii na podniesienie skuteczności i pełną mobilizacją, oraz motywacja do kolejnego podejścia? Zastanów się – jakby to wpłynęło na Twoje możliwości osiągnięcia sukcesu?

Nie wiem czy oglądałeś film „Mroczny Rycerz Powstaje” , ale jeśli tak to przypomnij sobie co zrobił Batman/Bruce Wayne po tym, jak nie udało mu się wydostać z więzienia? Co zrobił po tym, gdy spadł i potłukł się o skały? Zaczął intensywnie ćwiczyć, by zbudować w sobie siłę konieczną do kolejnej, skuteczniejszej próby.

Następnie zrezygnował z użycia liny zabezpieczającej, żeby mieć jeszcze silniejszą motywację i pobudzenie w ciele (strach wywołuje wydzielanie adrenaliny, która podnosi naszą siłę, wytrzymałość i odporność na ból), konieczne do dania z siebie absolutnego maksimum swoich możliwości.

W tym nagraniu: Pokonaj lęk i opanuj stres uczę dwóch technik z repertuaru „emocjonalnego alchemika”. Możesz się nauczyć, w jaki sposób w jedną minutę opanować negatywne emocje,lub jak wykorzystać swój lęk i stres, jako siłę napędową do działania i osiągania sukcesów.

Jeśli chciałbyś poznać pięć dodatkowych technik zarządzania emocjami : zapraszam Cię do pobrania bezpłatnego raportu „Wolność i alchemia emocjonalna”.

Możesz również zapisać się na bezpłatne szkolenie on-line, na którym dostaniesz jeszcze więcej wiedzy, lub już teraz zapisać się na Trening Inteligencji Emocjonalnej.

 

Jak Oceniasz Artykuł?
[Total: 3 Average: 4.3]
Sztuka Spadania i Wstawania – mistrzowskie zarządzanie emocjami.

Komentarze

Tagged on:                             

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Shares